Morska historia Związku Harcerstwa Polskiego to opowieść o marzeniach, niezłomności i ogromnej pasji. Kiedy patrzymy na potężne maszty s/y Zawisza Czarny, widzimy nie tylko stal i liny, ale przede wszystkim 91 lat dumnego dziedzictwa, które ukształtowało dziesiątki tysięcy charakterów. 29 czerwca 1935 roku to data, która na zawsze wpisała się w polskie kroniki żeglarskie.
Drewniana legenda i narodziny idei (1934-1935)
Wszystko zaczęło się od wizji legendarnego pioniera wychowania morskiego – generała Mariusza Zaruskiego. Uważał on, że to właśnie twarde warunki panujące na morzu najlepiej kształtują prawych obywateli. Z jego inicjatywy w 1934 roku harcerskie środowisko żeglarskie zakupiło drewniany szkuner „Petrea”. Zimą statek został przebudowany, a generał Zaruski nadał mu imię symbolizujące najwyższe cnoty, odwagę i dotrzymywanie słowa – Zawisza Czarny.
Pierwszy rejs szkoleniowy rozpoczął się 29 czerwca 1935 roku. Dokładnie rok później, 29 czerwca 1936 r., statek zyskał swoją matkę chrzestną – Panią Prezydentową Marię Mościcką. Do wybuchu II wojny światowej „Zawisza” odwiedził 27 portów w 10 krajach, zaszczepiając bakcyla morza w młodych harcerzach. Niestety, historia pierwszego szkunera zakończyła się tragicznie. Uprowadzony przez hitlerowców, zdewastowany, ostatecznie został zatopiony w 1949 r. na Zatoce Puckiej, gdzie na głębokości 8 metrów do dziś pełni swoją podwodną „wieczną wachtę”.
Od rybackiego „Cietrzewia” do harcerskiego szkunera (1961)
Harcerskie środowisko wodne nigdy nie zrezygnowało z marzeń o własnym żaglowcu. W latach 1960-1961 ZHP przejęło wycofany z eksploatacji lugrotrawler „Cietrzew” (zbudowany w 1952 roku). Harcerze, w dużej mierze systemem gospodarczym, usunęli urządzenia połowowe, postawili trzy maszty i stworzyli pięknego szkunera Va Marie. 15 lipca 1961 roku podniesiono nową banderę, a pierwszym kapitanem został słynny podwodniak Bolesław Romanowski.
Historyczne triumfy i nagroda Fair Play
Od tego momentu nowy Zawisza Czarny dumnie kontynuował misję poprzednika. Statek wsławił się wieloma wspaniałymi wyczynami na arenach międzynarodowych. W 1984 roku, podczas regat u wybrzeży Bermudów, załoga przeprowadziła heroiczną akcję ratowniczą w skrajnie trudnych warunkach (silny wiatr, olbrzymie fale), ratując rozbitków ze zniszczonego szkwałem żaglowca „Marques”. Za to niezwykłe bohaterstwo jednostka otrzymała prestiżową nagrodę „Fair Play” od Polskiego Komitetu Olimpijskiego.
Wielką próbą charakterów była również gigantyczna wyprawa dookoła świata w latach 1989-1990 oraz heroiczny rejs dookoła Ameryki Południowej z podwójnym opłynięciem Przylądka Horn i wizytą na Antarktydzie (1996-1999) . Za wybitne zasługi dla morskiego wychowania młodzieży, statek uhonorowano w 2012 roku Nagrodą Specjalną „Rejs Roku 2011”.
Współczesna misja – tradycja spotyka nowoczesność
Dziś, 91 lat od pierwszego wyruszenia w morze idei generała Zaruskiego, s/y Zawisza Czarny pływa równie dumnie. Realizuje rocznie dziesiątki rejsów – od szkoleniowych i harcerskich, po rejsy profilaktyczne i grudniową misję niesienia Betlejemskiego Światła Pokoju. Współczesny „Zawias” to symbol, gdzie chwalebna tradycja łączy się z najwyższymi standardami profesjonalizmu i bezpieczeństwa. Wciąż uczymy tu odwagi, współpracy i szacunku do żywiołu. Trwamy na kursie!

